TennisForum.com - View Single Post - Watching Sandra Zaniewska Grow

View Single Post

Old Jun 26th, 2012, 08:43 AM   #152
country flag Vamos Feńa
Senior Member
 
Join Date: Sep 2004
Location: Poland
Posts: 3,347
Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute Vamos Feńa has a reputation beyond repute
Re: Watching Sandra Zaniewska Grow

Impressive from her I hope she won't have to play US Qualies and that she will somehow keep up her form

Quote:
- Brakło mi doświadczenia na pewno. W tych ważniejszych momentach ona była lepsza i to jej udało się wygrać. Nie jestem tak do końca zadowolona z tego meczu, choć myślę, że jak na pierwszy raz tutaj i te wszystkie emocje, to nie było źle. Ona jest 32. na świecie, a ja nie miałam nic do stracenia - powiedziała 20-letnia Zaniewska, która w Wimbledonie już startowała, ale w rywalizacji juniorek.

- To mój pierwszy Wimbledon tak naprawdę, bo gra wśród juniorek to zupełnie inny świat. To są właściwie dzieci, które patrzą na tych największych: o tu Nadal, a tu Federer. Tym razem jestem praktycznie jedną z nich, więc jest trochę inaczej. Cieszę się z tego, bo mam za sobą bardzo dobry rok i chciałabym to kontynuować. Tutaj zdobyłam w sumie 65 punktów, ale 30 mi spada za ubiegłoroczne starty w turniejach ITF. Jednak muszę regularnie wspinać się w rankingu i będzie dobrze. Chciałabym tu wrócić za rok, ale już wtedy nie przebijać się przez eliminacje - zaznaczyła.

Spotkanie trwało dwie godziny i osiem minut. Chinka zakończyła je przy trzecim meczbolu, przy serwisie rywalki. Atutem w grze Polki były dropszoty oraz mocny topspinowy bekhend, który przynosił jej sporo punktów, szczególnie w tie-breaku drugiego seta.

- Peng to druga tenisistka z pierwszej setki, z jaką miałam okazję grać. Dwa tygodnie temu w Birmingham przegrała ostatni mecz w eliminacjach z Jie Zheng. Wiadomo jak Chinki grają, szczególnie na trawie, trzeba je przede wszystkim wybić z rytmu. Próbowałam slajsem, ale ona z tych slajsów robiła sobie co chciała w większości. To nie wystarczyło, więc musiałam cały czas mieszać rytm - powiedziała Zaniewska.

Polka, sklasyfikowana na 160. miejscu w rankingu WTA Tour, do turnieju głównego przebiła się przez trzy rundy eliminacji. Dzięki temu w Londynie zadebiutowała w Wielkim Szlemie.

- Przejście eliminacji tutaj, na trawie, która nie jest moją ulubioną nawierzchnią, potem rozegranie bardzo dobrego meczu w pierwszej rundzie, było dla mnie szokiem. To daje pewność siebie, że potrafię grać w tenisa. Myślę, że teraz będzie coraz lepiej. Po Wimbledonie wrócę na korty ziemne i zagram dwa turnieje ITF rangi 50 i 100 tysięcy dolarów w Europie. Pod koniec lipca przejdę już na twarde korty i będę się przygotowywać do eliminacji US Open
__________________
"You don't have to be perfect, but you have to try very hard, and I did all the time."
Elena Dementieva


Thank you for those 10 years
Vamos Feńa is offline View My Blog!   Reply With Quote